Z dodawaniem wpisów na mojego bloga jestem dość mocno spóźniona. Tak jest i tym razem zdjęcia powstały w okolicach maja kiedy to drzewa pięknie kwitły rozmaitymi kwiatami. Wracając pewnego majowego popołudnia do domu w potworną ulewę ( nie wiem czemu akurat właśnie wtedy) postanowiłam urwać kilka gałązek z drzewa. W domu przy oknie powstawały kadry, które możecie oglądać poniżej. Dzięki kroplą deszczu na szybie i szeroko otwartej przysłonie udało się uchwycić super rozmycia. Obróbka jest dość specyficzna i nie każdemu może przypaść do gustu lecz może znajdziecie coś dla siebie.