Nie jest łatwo zrobić zdjęcia podczas spaceru z dwumiesięcznym dzieckiem 🙂 oraz świadomością, że za chwilę pogoda może spłatać figla i zwyczajnie uraczyć porządną ulewą. Do tego wszystkiego dochodzi bardzo wymagający model, krytyczny wobec najmniejszej chałtury. Wojtek którego dziś miałam przyjemność fotografować  to facet pewny siebie a przede wszystkim mój przyjaciel. Nic więc dziwnego, iż zdjęcia musiały być robione z serca. Wybraliśmy się do pobliskiego parku i tak powstało kilka fotek, które dziś wstawiam do oglądania. Wojtkowi spodobało się jedno… i to już jest sukces. Oby więcej takich wypadów z bliskimi przyjaciółmi więc serdecznie Was na nie zapraszam.